
Z tej okazji mam dla Was garść ciekawostek na jego temat.
Przede wszystkim, arbuz to warzywo a nie owoc!
Zaliczany jest do rodziny dyniowatych, tak samo jak ogórek, cukinia czy melon.
Dzięki dużej zawartości wody doskonale zaspokaja pragnienie w upalne dni
, ale to nie jedyne zalety - sok z jego miąższu zmniejsza bóle mięśni po intensywnych treningach.
Jest niezwykle bogaty w cenne składniki.
Arbuz dostarcza witaminę A, C, E, K oraz witaminy z grupy B (tiaminę, ryboflawinę, niacynę, pirydoksynę i kwas foliowy). Zawiera również minerały, takie jak: cynk, fosfor, magnez, potas, sód, wapń i żelazo.
Stanowi także świetne źródło antyoksydantów, czyli substancji o działaniu przeciwzapalnym.
Dzięki nim zmniejsza się ryzyko wad wzroku i wielu chorób, w tym nowotworowych.
Likopen dostarczany z arbuzem ma właściwości kardioprotekcyjne.
Dlatego polecany jest osobom z obciążeniem chorobami serca.
Mimo iż posiada wysoki indeks glikemiczny, wynoszący około 80, to nadal może być spożywany przez diabetyków oraz osoby zmagające się z insulinoopornością.
Wynika to z faktu, iż ładunek glikemiczny jest w przeciwieństwie do IG, niski - 6,5.
W zbilansowanym posiłku, zawierającym białko i tłuszcze, nie stanowi zagrożenia dla poziomów glikemii.
Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy wiedzieliście, że arbuz to warzywo!
Twój komentarz